Miłośników szeroko pojętej fantastyki jest spora rzesza. Jedni lubują się w czytaniu opowiadań fantasy, inni wolą głośne ekranizacje takich utworów. Ale wszyscy oni kochają świat fantasy, te wszystkie smoki i elfy. Należałoby zastanowić się, skąd bierze się ta miłość do wszelkiego rodzaju stworów, co przyciąga zwolenników. Na początek nie sposób nie zauważyć, że ludzi często pociąga to co niesamowite, nieziemskie, odmienne od szarej rzeczywistości. Więc jak nie zapatrzeć się na smoka o dziwnym kształcie ni to gada, ni to ogromnego ptaka. I chociaż zwykle smok jest w opowiadaniu fantasy postacią negatywną, to jednak jego wizerunek przenosimy potem na gadżety, koszulki czy tapety komputerowe.
Lubimy smoki, ponieważ najzwyczajniej są efektowne i są swoistym symbolem fantastyki. Jeśli coś miałoby stanowić godło tego gatunku, to smok jest bodaj najlepszym znakiem rozpoznawczym. Innym elementem, nierozłącznie kojarzonym z opowiadaniami fantasy jest szeroko pojęta nieśmiertelność, zarówno ta dotycząca elfów, jak i czarowników czy wojowników. Wszyscy oni przeważnie w opowiadaniach fantasy są obdarzeni darem nieśmiertelności, ale w różnych odsłonach. Jedni, jak magowie czy elfy, starzeją się do osiągnięcia sędziwego wieku, a potem jako mędrcy żyją setki lub tysiące lat. Inni bohaterowie fantasy rozwijają się z kolei do wieku młodzieńczego i tacy zostają.
Taka wersja w dziełach z zakresu fantastyki dotyczy zazwyczaj wojowników. A inny, dość popularny rodzaj, to zatrzymanie w średnim wieku procesu starzenia i późniejsze bardzo wolne zmiany wyglądu, jakby starzeli się w żółwim tempie, co zwykle dotyczy władców. Niezależnie od rodzaju, to właśnie nieśmiertelność jest charakterystyczną cechą utworów fantasy, powodującą zainteresowanie gatunkiem.
Zobacz także
Twórcy opowiadań fantasy często sięgają do dobrych i sprawdzonych motywów z tradycji i historii, umożliwiających ukazanie stworzonego świata i zawartych tam okoliczności, które czytelników interesują ...